




I wciąż latam!;))





I wciąż latam!;))
A kto jeszcze opowiedział nam o swojej pasji?

Mała osada i jeszcze mniejsza stacja radiowa. Jeden prezenter, żywiołowy Nikora. Wystąpiliśmy gościnnie na antenie, a potem zabrzmiał dla nas „Biały Krzyż” Czerwonych Gitar;)
Nikora Curtis, radiowiec z Tolaga Bay

Musieliśmy go odwiedzić. Matt stworzył postać Kiwimana, który walczy o ekologiczny porządek świata, a przynajmniej Nowej Zelandii.
Matt Kelly, rysownik z Wellington

To było wydarzenie – całe miasto w strojach z epoki. Błyszczące samochody, gangsterzy i charleston na ulicach.
Judy Barnes z Napier

Osobowość. Sceniczny pseudonim – Kiwi Kate. Gdy zajodłowała do naszego mikrofonu, serce mi stanęło.
Dianne „Kiwi Kate” Watson, piosenkarka z Woodville

Nie wiadomo czy bardziej kierowca autobusu czy miłośniczka literatury. A może jedno i drugie. Bibliotekarka w mobilnej, obwoźnej bibliotece.
Dawn Fleury, bibliotekarka z Wanganui

„The Blues” to poważna drużyna w poważnej lidze. Ale trener i były zawodnik znalazł dla nas chwilę, by pospekulować co rugby ma wspólnego z baletem.
Pat Lam, trener z Auckland

Udzieliła nam schronienia przed szalejącym cyklonem Wilma, opowiadając o medytacji. Uspokajająca wizyta.
Venerable Nangsel, mniszka z Colville

Zerwaliśmy się o 5 nad ranem, by dołączyć do załogi poławiaczy. Przez kilka godzin wyciągnęliśmy parę ton muszli z galaretowatą zawartością.
Andrew, menadżer farmy małży z z półwyspu Coromandel

Pod nasz obiektyw i mikrofon podstawił się nawet sam najwyższy państwowy urzędnik.
John Key, premier Nowej Zelandii











Tak wygląda Christchurch trzy tygodnie po trzęsieniu ziemi. Centrum jest ciągle zamknięte, dostępu strzeże wojsko. Miasto opustoszało.









Przenieśliśmy się w czasie. Miasteczko Napier, całkowicie zniszczone przez trzęsienie ziemi w 1931 roku, odbudowało się w popularnym wówczas stylu art deco. Stylu, który jak widać, nie chce odejść do lamusa. I bardzo dobrze!













Traktat z Waitangi, podpisany 171 lat temu przez Europejczyków i Maorysów, miał z nich stworzyć jeden naród. Czy to się udało? Zdania są podzielone. Ale zawsze to jakaś okazja do świętowania i pokazania się. Na uroczystościach pod kamerę i mikrofon wszedł nam sam premier Nowej Zelandii John Key;)
(fot. ajdekato&sempeck)



Przyszedł i poszedł. Huragan Wilma, który stanął nam na drodze na półwyspie Coromandel.
A jak nie wieje i nie pada, to sobie po takich drogach jeździmy:

;)
–
Dużo się dzieje. Mamy tyle materiału, że nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć. Na razie nie wrzucam tekstów, sorry. Ale i na to przyjdzie czas.