Uuuua… | Sępek Świata - w podróż zaprasza Jarek Sępek

Uuuua…

Ależ zaniedbałem starego dobrego blogaska. I już sam nie wiem czy dlatego, że nic się nie dzieje, czy po prostu dzieje się za dużo. Jedna rzecz jest pewna – nie mam podzielności uwagi i nigdy nie miałem. Niestety. Nie potrafię obrabiać kilku poletek na raz. Czasem coś wrzucą na facebooka, jakieś zdjęcie z angielskim komentarzem, więc zapraszam. Ale najbardziej skupiam się teraz na spisaniu naszych nowozelandzkich przygód. Bo to już przecież najwyższy czas. Od powrotu z antypodów było wiele czynników rozpraszających, próby zarobienia na zus i takie rzeczy. W sumie kilka projektów się udało, więc teraz spokojnie mogę się oddać pracy twórczej;) A jest co tworzyć.

Trwam w postanowieniu stworzenia produkcji multimedialnej. To wszystko nabiera już kształtów, wyłania się niezła platforma. Szykujcie swoje ipady, kindle i telefony. Na razie tyle mogę powiedzieć.