Przygody w technologicznej dżungli | Sępek Świata - w podróż zaprasza Jarek Sępek

Przygody w technologicznej dżungli

Szukam nowej multimedialnej formy do opowiadania historii. Eksperymentuję, a przez pulpit przewijają mi się kolejne pomysły na webdocumentary, książki interaktywne, aplikacje na komórki, tablety etc. I coraz częściej mam wrażenie, że technologia nie nadąża…

Nie mogę znaleźć uniwersalnego środka, który połączyłby tekst, dźwięk i obraz, zadziałałby wszędzie i był łatwy w obsłudze. Może jestem zbyt naiwny?

Ale szukam, grzebię w bardziej i mniej znanych sobie językach i systemach.

Rzuciłem się na HTML5 i Javascript, nowe objawienie, mające być przyszłością sieci i następcą Flasha. HTML działa w przeglądarkach, więc na komputerach, w telefonach i tabletach. Kupiłem nawet książkę o tym wspaniałym języku, ale dowiedziałem się z niej tylko jednego. Z projektem, który chcę zrealizować, utonąłbym w kodzie. Nie ma jeszcze narzędzi, które pozwoliłyby coś takiego stworzyć łatwo i szybko. Wszystko trzeba programować ręcznie…

Na chwilę wróciłem do Flasha, kiedyś cośtam w nim robiłem. Niestety Flasha nie obsługuje Mac i inne iPady… Więc po co się męczyć?

Szukam więc gdzie indziej. Może jakaś inna forma aplikacji internetowej?

Zainspirował mnie Google, bo okazało się np. że najlepiej w ogóle wywalić Worda i pracować nad dokumentami w sieci, na Google Docs. Wtedy mam też do nich dostęp z telefonu. Sprytne. Podobnie z kalendarzem.

No więc skoro Google jest taki fajny, może skupić się na robieniu aplikacji na ichniego Androida? Spróbowałem. Proste rzeczy można stworzyć w programie App Inventor, ale z bardziej skomplikowanymi bez kodowania się nie obejdzie.

Poszukiwania skierowałem więc zupełnie gdzie indziej. Zainstalowałem InDesigna, program do składania materiałów drukowanych. W najnowszej wersji jest już cały pakiet do publikowania materiałów elektronicznych. Tylko, że tu też pojawił się problem – interaktywną książkę tworzy się łatwo, jednak by ją opublikować trzeba mieć konto w Adobe i słono za to płacić…

I tak dalej.

Chyba więc czas to wszystko rzucić i zając się tylko pisaniem i montowaniem. A jak już będzie napisane, to forma sama się znajdzie.

Tagi: , ,