Australia: pierwszy kontakt | Sępek Świata - w podróż zaprasza Jarek Sępek

Australia: pierwszy kontakt

wtyczki

Jak widac wcale nie jest taki prosty;) Trzeba sie troche nagimnastykowac zeby podlaczyc komputer do pradu. Na razie jeszcze nie udalo sie do internetu. Stad brak polskich znakow.

W kazdym razie dolecielismy bezpiecznie (nie powiem ze szybko, bo pobilem swoj rekord przebywania w powietrzu – z Londynu do KL 13 godzin), o 5 rano czasu miejscowego w Perth bylo 5 stopni Celsjusza. I to ma byc Australia! Ale po dniu w Berlinie, kiblowaniu na londynskim lotnisku i kolejnym upalnym dzionku w Kuala Lumpur, wreszcie jestesmy w domu.

Oczywiscie pracujemy nad wytyczeniem dalszej trasy (tu zapowiada sie calkiem niezla niespodzianka), poukladaniem wszystkiego co juz widzelismy w glowach, fotoszopach i stolach montazowych. wkrotce wiecej wiesci, jak juz ogarniemy sprawy techniczne.

G`day!

Tagi: , , ,

6 Responses to “Australia: pierwszy kontakt”

  1. beti pisze:

    Pozdrówcie rodzinę S., skoro już tam jesteście.

  2. magda pisze:

    Odezwijcie się jak będziecie w Sydney. Może uda się wyskoczyć na jakieś piwko :)

  3. Sępek Świata pisze:

    Tym razem raczej nie zawitamy do Sydney. A może to piwko w Melbourne, co?

  4. siano pisze:

    rodzina SZS odwzajemnia pozdrowienia ;-)

  5. magda pisze:

    Piwko w Melbourne jak najbardziej ok, ale pod warunkiem, że to będzie jutro :) Wieczorem mamy pociąg do Syd

  6. Sępek Świata pisze:

    To już chyba nie damy rady, ale zapraszamy do NZ!

Dodaj komentarz